RoR, Django, a hosting - za ciosem
0 poziom | 25 maja 2007, 14:23:16
kategoria:
Praca
Jak już się dziś rozpisałem, to skrobnę jeszcze jeden wpis.
Często budując bardziej złożone rozwiązanie, które wymaga stworzenia autorskiego systemu, gdyż gotowe nie sprawdzają się i nie spełniają wymagań, staję przed wyborem narzędzia. I... niestety, praktycznie zawsze kończy się na PHP + MySQL, często z wykorzystaniem Symfony, CakePHP lub innego frameworka. Powód? Hosting. Klienci mają wykupione usługi w Polsce, a jeżeli nie mają - takich hostingów właśnie oczekują (nawiasem mówiąc za granicami naszego kraju wcale nie jest wiele lepiej). Ilekroć korci mnie, żeby zrobić coś w Pythonie - ot, na przykład używając Django, jestem hamowany przez oferty firm hostingowych. Te, oferujące obsługę pythona, można policzyć na palcach jednej ręki (nie mówię o serwerach dedykowanych, bo to inna skala kosztów). To samo ma się z Rubym i Ruby on Rails, o PostrgreSQL nie wspomnę. Jaki jest właściwie powód tego, że aplikacji w innych językach niż PHP zwyczajnie nie ma gdzie hostować? ... Eh.
Ten wpis ma charakter czysto refleksyjny.

Jajcuś | dnia 25 maja 2007, o godzinie 14:47:53
A mnie po głowie chodzi pomysł, czy by nie zorganizować hostingu pod Pythona... w końcu wszyscy płaczą o jego brak...
Tylko, że jak jeszcze nikt tego nie zrobił, to znaczy, że to nie taki proste... w takim razie mnie tym bardziej się nie uda, bo ze mnie businessman jak z koziej dupy trąba (bo z technicznymi problemami to pewnie bym sobie poradził)...