Wielokrotnie spotykam się ze zdaniem, że wdrażanie rozwiązań OpenSource w komercyjnych zastosowaniach jest be. Podawane argumenty obejmują zazwyczaj rzeczy w stylu:

  • autor strony nie potrafił napisać autorskiego systemu więc użył gotowca
  • systemy opensource są bardziej podatne na włamania
  • użycie gotowca to pójście na łatwiznę
  • JAK MOŻNA KLIENTOWI ZAPROPONOWAĆ DARMOWY SYSTEM CMS/e-commerce/wstaw co chcesz??????

W swojej zawodowej praktyce niejednokrotnie stawałem przed podobnymi dylematami. Z większością kwestii poruszonych na tej liście nauczyłem się nie zgadzać. Postanowiłem garstkę swoich spostrzeżeń umieścić na jogu:

  • Bardzo wiele dobrych produktów OpenSource idealnie trafia w potrzeby klienta, nawet bez konieczności głębszych modyfikacji funkcjonalności.
  • Dostosowanie projektu OpenSource i jego wdrożenie często zajmuje dużo mniej czasu i wymaga mniejszego nakładu pracy - jednocześnie pozwala na realizację projektu z mniejszym budżetem i w krótszym czasie
  • ograniczenia zarówno finansowe jak i czasowe po stronie klienta uniemożliwiają budowę autorskiego systemu - w takich sytuacjach jednocześnie jest on zazwyczaj niepotrzebny (wymagania spełnia nawet prosty system opensource)
  • autorzy poważnych projektów opensource dbają o uaktualnienia w przypadku znalezienia luki bezpieczeństwa - argument o podatności na włamania często okazuje się nietrafiony
  • oddanie gotowca tak naprawdę nie następuje - przy każdym wdrożeniu można projekt dostosować do potrzeb klienta, a także odpowiednio "ubrać" w otoczkę dedykowaną specjalnie dla niego

To oczywiście nie wszystko. Argumenty zarówno za, jak i przeciw, można mnożyć. Uważam jednak, że wybór rozwiązania powinien zależeć jedynie od specyfikacji projektowej i wymagań klienta. W innych sytuacjach i w innym budżecie warto tworzyć autorskie systemy, w innych zaś warto wykorzystać już istniejące (oraz dostosować je do potrzeb), zamiast wynajdować koło na nowo.

A jakie są Wasze praktyki?

Komentarze do wpisu "Wdrażanie rozwiązań OpenSource":

1. Jajcuś napisał(a):
25 maja 2007, 14:59:00

Ja znam rozwiązania Open Source, więc takie wdrażam. Kto inny może wdrażać rozwiązania zamknięte. Klient wybierze. A klient patrzy się na cenę i możliwości gotowego rozwiązania, a nie na technologię która została użyta.

A argumentu o "oddanie gotowca" już zupełnie nie rozumiem... Jak ktoś wdraża komercyjne gotowce, to jest ok? Przecież mało które komercyjne rozwiązanie jest pisane od zera – zwykle będzie to jakiś SQL Server, IIS, jakiś kawał gotowych bibliotek i do tego kilka formularzy "pod klienta". I klient płaci głównie za te wykorzystane gotowce. W przypadku wdrożeń OpenSource klient zapłaci głównie za "wartość dodaną" wdrożenia.

2. Mateusz Papiernik napisał(a):
25 maja 2007, 15:35:39

Widzę, że myślimy podobnie :) Do tego właśnie zmierzam - efekt końcowy, elementy dodane i funkcjonalność się liczy, a nie droga do celu (oczywiście pod warunkiem, że jest zgodna z wymaganiami klienta, etc.). Argumenty też budzą we mnie pewne zdziwienie - ale takie spotykam, to i takie przytoczyłem :)

Dodaj komentarz: